POPVINYL.PL logo
Star Wars logo DC logo MARVEL logo Disney logo
Sekcje społeczności

Kliknij by zobaczyć wszystkie sekcje społecznościowe.

Wywiad z Dawidem Adamkiem na temat pasji, figurek i kanału Sfilmowani

Różne pasje łączą ludzi. Popkultura z pewnością porywa wielu, a świat ów jest na tyle rozległy i kolorowy, iż niemal każdy znajdzie w nim sferę własnej rozrywki. Nie ma co ukrywać, że bez tej magicznej rzeczywistości, pełnej filmów, gier, muzyki itd, istnienie firmy Funko i cała jej działalność byłaby bezcelowa. Niektórzy z nas kochają świat popkultury tak bardzo, że zalewa on niemal całkowicie ich codzienność. Niewątpliwie jedną z takich osób jest Dawid Adamek, który wraz z Agnieszką Pisarek prowadzi popularny kanał w serwisie YouTube. Sfilmowani mają na swoim koncie ponad 170 tysięcy subskrybcjii! Porywają widownię nietuzinkowymi recenzjami filmów i dyskusjami dotyczącymi premier kinowych. Każdy, kto uważnie oglądał materiały video tej dwójki ambitnych ludzi, na pewno zauważył, że oboje należą również do świata kolekcjonerów Funko! Zapraszamy Was na wywiad z Dawidem, w którym poznacie się nieco więcej informacji, dotyczących jego działalności na YouTube, miłości do figurek Pop! Vinyl i nie tylko!

Ponoć początki są najtrudniejsze. Jak było w waszym przypadku? Jak wpadliście na pomysł założenia kanału?

Gdy myśleliśmy nad startem kanału zwyczajnie nie było takich rzeczy na polskim YouTubie. Istniały może 2-3 kanały poświęcone kinu i popkulturze, które też niespecjalnie pokrywały się tematycznie. Po prostu brakowało mi podobnych treści na rodzimym podwórku, więc stwierdziłem, że może warto spróbować własnych sił, skoro nikt inny nie chce się za to zabrać.

Czyli przyświecała Wam myśl, że należy działać. Co Cię motywowało/je do działania, tworzenia?

Gęba mi się nie zamykała po obejrzeniu filmu, więc musiałem dać temu upust. Pierwotna idea była taka, że stawiamy statyw z aparatem tuż po seansie i dzielimy się wrażeniami jeszcze na sali kinowej. Tak po prostu, jakby widz był trzecim członkiem ekipy i biernie uczestniczył w dyskusji. Pomysł przyjemny, ale nie była to niestety formuła idealna, bo okienka czasowe w których realnie mogliśmy nagrać materiał miały często po 10-15 minut, łącznie z czasem na kadrowanie i ustawienie sprzętu, więc po dwóch latach porzuciliśmy ten koncept na rzecz nieco bardziej analitycznych i “wnikliwych” materiałów. Dziś zamiast 4-minutowej recenzji potrafimy gadać i 20 minut, a to daje zdecydowanie pełniejszy obraz omawianego filmu. Ja po prostu lubię gadać i dzielić się spostrzeżeniami. To motywuje.

Jak wiele czasu pochłania YouTube. Jak godzicie życie i obowiązki prywatne z tym filmowym hobby? A może jest to swego rodzaju wasze główne źródło utrzymania?

Zasadniczo większość naszego czasu pochłania YouTube. Samo nagranie to najmniejszy problem, bo to kwestia godzinki (zazwyczaj nagrywamy dwa materiały za jednym zamachem), ale już montaż potrafi zająć od 5 do nawet 20 godzin, w zależności od formy odcinka i długości surowego nagrania. Na “paździerze” i rankingi zawsze schodzi przynajmniej dwa dni. Nie spieszymy się specjalnie, bo wolimy wypuścić materiał z którego jesteśmy zadowoleni. Bywało tak, że Agnieszka pracując na etacie wstawała o godzinie 5-6 rano, żeby nagrać odcinek o 7:00, a do pracy lecieć na 8:00. Po powrocie szybki obiadek i sru do kina, bo weszły nowe rzeczy. Na szczęście ten etap mamy już za sobą i możemy realnie utrzymać się z kanału, choć nie są to kosmiczne pieniądze - starcza jakoś na utrzymanie, a my mamy nieco więcej czasu, żeby… robić jeszcze więcej materiałów. Więc na pytanie o życie prywatne odpowiem wymijająco - jakie życie prywatne? :D

Haha rozumiem! Kto wpadł na pomysł na taką nazwę kanału i czy jest z tym związana jakaś historia? Czy raczej był to przejaw szybkiego natchnienia?

Historia jest taka, że jechaliśmy autobusem do mojego mieszkania, aby nagrać pierwszy odcinek, bo stwierdziliśmy, że albo teraz, albo nigdy. No więc w ciągu tej 15-minutowej trasy musieliśmy wymyślić jakąś nazwę, bo należałoby się w pierwszym odcinku przedstawić. W pewnym momencie rzuciłem z głupia “Sfilmowani”, Silnoręki wziął tę nazwę dla okupu i tak już została.

Star Wars to jedna z najliczniejszych kolekcji Dawida

Ciekawie. Skrupulatnie przygotowujecie się do każdych nagrywek? Czy raczej improwizujecie i działacie żywiołowo?

Nigdy się nie przygotowujemy. Ma to swoje wady i zalety, bo często np. zapominamy jak bohaterowie w filmie mieli na imię, albo jak wyglądał proces powstawania filmu - czy powstawał w jakichś nietypowych warunkach, które należałoby uwzględnić przy ocenie, czy może niekoniecznie? Założenie jest takie, że lecimy na żywioł. Ma to być rozmowa dotycząca wrażeń i przemyśleń, które wywołał w nas sam film. Na świeżo z emocjami, szczerze i z potknięciami. Brak skryptu i planu odbija się potem czkawką podczas montażu, bo z pierwotnych 30 minut trzeba ułożyć jakąś spójną i zwartą narrację na 10-12 minut, ale lubię myśleć o montażu jak o kolejnym rozmówcy, który podsumowuje obie wypowiedzi i wyciąga z nich konkretne wnioski. I choć improwizacja obnaża wszelkie niedoskonałości, wolę mierzyć w tę stronę.

Filmy to zdecydowanie wasza pasja i na pewno ciężko będzie wybrać tę jedną ulubioną produkcję.  Gdybyś jednak musiał odpowiedzieć, to co byś odrzekł?

Jednego tytułu nie jestem w stanie wskazać. Tym bardziej, że gust się zmienia z czasem i filmy o których dziś myślimy w kategoriach arcydzieła, mogą sporo stracić przy ponownym spotkaniu. Z różnych względów, ale głównie dlatego, że jesteśmy innymi ludźmi niż tę dekadę temu. Mam natomiast “na podium” filmy, które kocham miłością bezgraniczną i mógłbym do nich wracać codziennie. To na pewno “Indiana Jones i Ostatnia krucjata” Spielberga, “Gorączka” Michaela Manna i “Łowca androidów” Ridleya Scotta. W zależności od nastroju nawet ta lista może się zmieniać. Dziś, gdy trafiam na film znakomity, daję mu jeszcze troszeczkę poleżeć w głowie zanim uznam, że jest więcej niż znakomity. Nikt mnie przecież nie ściga.

Wybrnąłeś i świetnie odpowiedziałeś. Czas na kolejne ciężkie pytanie. Jaki gatunek filmu jest Twoim ulubionym?

Nie mam ulubionego gatunku, bo gatunek to pewne ramy opowiadania historii. Ja lubię jak w kinie mnie coś poruszy i zagra na właściwych strunach niezależnie od formy. Mogę śpiewać na musicalu, trzymać się fotela na filmie akcji i płakać na nowym Pixarze.

Na waszym kanale pojawiają się również materiały dotyczące gier. Jak to jest, czy to kolejne hobby? W jakie gry grywasz najchętniej?

Tych materiałów o grach jest stosunkowo niewiele, bo też ciężko przemycać podobne treści na kanale typowo filmowym, ale prawda jest taka, że gdybym nie mógł gadać o filmach, pewnie gadałbym właśnie o grach wideo. Kocham klasyczne przygodówki z gatunku point n’click z serią Monkey Island i Broken Sword na czele, ale podobnie jak w kinie, szukam w grach różnych doznań. Ostatnio pojawiło się “Death Stranding” Hideo Kojimy i po tygodniu od premiery mam zaliczoną całą fabułę - zwyczajnie nie mogłem się powstrzymać, by nie wziąć pada do dłoni i nie dostarczyć “jeszcze jednej paczki”. To trochę jak w czasach Heroesów, gdy doskwierał wszystkim syndrom “jeszcze jednej tury”. Nowe gry potrafią być takim “lepszym serialem”, bo spędzamy z bohaterami mnóstwo czasu, przywiązujemy się do nich i personalizujemy pod siebie, a całość podawana jest w coraz bardziej filmowej formie. Lubię wsiąknąć w świat gry do tego stopnia, że potem chodzę po osiedlu i zachwycam się teksturami. Gdy straciłem konia w Red Dead Redemption 2 czułem podobną paletę emocji, jak w finale “Tamte dni, tamte noce”. Polecam więc wszystko, co wywołuje emocje.

Jeśli w tym momencie mielibyście wskazać hit filmowy 2019 roku, to co to by było?

To zależy jakie przyjąć kryteria. Hitem był na pewno “Joker”, ale po seansie nie byłem tak entuzjastyczny jak większość internetu, natomiast zachwyciło mnie koreańskie “Parasite”, które na pewno pojawi się w naszej “topce”. Pod koniec grudnia, albo na początku stycznia powinien pojawić się nasz ranking najlepszych polskich i zagranicznych filmów roku, więc mamy jeszcze troszkę czasu na podsumowania, aby ułożyć pełną i przemyślaną listę.

W takim razie czekamy na materiał! Wolisz uniwersum Marvel czy DC? Który super bohater jest Twoim ulubionym?

Wszystko mi jedno, ważne, żeby było dobre. Jeżeli człowiek jest w stanie opowiedzieć fascynującą i motywującą historię o przyjaźni niedoszłego samobójcy z pierdzącymi zwłokami o funkcjonalności szwajcarskiego scyzoryka (“Swiss Army Man”), to i o trykociarzach można. James Gunn udowodnił to “Strażnikami Galaktyki”, a Taika Waititi lżejszym podejściem do postaci “Thora”. “Shazam” też był spoko. Statystycznie wolę filmy Marvela, ale na żaden film Marvela nie czekam obecnie tak, jak na nowego “Batmana” od Matta Reevesa. A moim ulubionym bohaterem komiksowym zawsze był Spider-Man.

Filmy, seriale, gry… Słowem zanurzacie się w popkulturze. A jak wygląda sprawa muzyki. Lubisz? Słuchasz? Masz jakiś ulubiony gatunek muzyczny?

Oczywiście, choć nie mam tak wiele czasu na słuchanie muzyki jak kiedyś. Ja to w ogóle mam czarną duszę, najwięcej w życiu słuchałem rzeczy pokroju CunninLynguists, Black Star, The Roots, OutKastów, czy innego Childisha Gambino, ale lubię też elektroniczne odloty i odrobinę dobrego popu. Michael Jackson na zawsze królem.

Czy jesteście w stanie powiedzieć, z którego swojego filmu na YT jesteście najbardziej dumni?

Trudno powiedzieć, bo raczej nie wracamy do swoich własnych materiałów. Po 2-3 miesiącach mamy poczucie, że się już w jakimś sensie “zdezaktualizowały”. A to oświetlenie mamy teraz lepsze, a to dźwięk bardziej przyjazny i ciepły, a to spostrzeżenia bardziej trafne. Takie podejście perfekcjonisty, który ostatecznie nigdy nie jest w pełni zadowolony. Bardzo lubię natomiast serię “Słowniczek filmowy”, którą rozpoczęliśmy w październiku i zamierzamy rozwijać. Bo z tydzień spędziłem na montażu pierwszego odcinka, bo nie jest recenzją i będzie aktualny prawdopodobnie znacznie dłużej.

Jakich innych twórców z serwisu YouTube oglądasz? Może ktoś Cię inspiruje?

Jakiś czas temu odkryłem taki kanał “Hot Ones”, czyli serię wywiadów w akompaniamencie ostrych sosów. Brzmi idiotycznie, ale po pierwsze prowadzący robi niesamowity research i zadaje świetne pytania, a po drugie niecodzienna forma sprawia, że goście otwierają się znacznie bardziej niż w klasycznych wywiadach. Świetna rzecz, polecam mocno. Lubię kanały technologiczne pokroju Linus Tech Tips, Unboxing Therapy czy MKBHD, z vlogowo/tutorialowych na pewno Peter McKinnon, bo robi montażowo świetne rzeczy. Uwielbiam też kanał Chrisa Ramsaya, czyli iluzjonisty, który znalazł sobie ciekawą niszę na YouTubie - rozwiązuje wyjątkowo trudne (i trudno dostępne) zagadki logiczne. Zegar odmierza czas, zagadka trafia na stół i rozkminiamy temat. Wyjątkowo relaksujące i miejscami fascynujące podczas oglądania.

Skoro mowa o relaksie... Jakie formy relaksu najbardziej sobie cenisz? Co Cię odpręża?

Święty spokój. Lubię, gdy nikt mnie z niczym nie goni i gdy mogę się zwyczajnie odprężyć i troszkę ponudzić po swojemu. Rzadko się zdarza, więc te chwile należy cenić.

Czy żałujesz obejrzenia jakiejś produkcji, bo na przykład była bardzo kiepska, lub no nie wiem zbyt straszna?

Nigdy nie żałuję, bo złe filmy pozwalają jeszcze bardziej docenić te dobre. Poszerza ci się skala, wiesz jakich błędów nie popełniono mimo np. podobnej tematyki. No a wybitnie złe produkcje zawsze można nieco obśmiać na kanale i to też daje nowego kopa naszym materiałom.

Jakim innym hobby możesz się pochwalić?

Gram w gry. Tomb Raider.

Haha! To już wiemy jak spędzasz swój czas. Na wielu Waszych filmach, można zaobserwować figurki Pop! Vinyl w tle. Uważacie siebie za kolekcjonerów Pop!ów?

Nie nazwałbym się kolekcjonerem (choć troszkę tych figurek mamy), ale szanuję mocno! Jestem gadżeciarzem od dziecka, chyba od czasów Kaczora Donalda. Gdy lubię jakiś film to chciałbym się otaczać w jakiś sposób tym filmem - chcę mieć plakat, książkę, grę i figurkę na półce. Funko to jedna z nielicznych licencjonowanych linii figurek, które faktycznie przebiły się na polskim rynku i są realnie dostępne w sklepach. I nie mówię tu o jakichś rarytasach typu figurka kolekcjonerska dodawana do wypasionego wydania za 500 zł, tylko o faktycznej linii produktów. Zawsze mi tego brakowało, zazdrościłem dzieciakom w Stanach.

Jak zaczęła się Wasza przygoda z figurkami od Funko. Co Cię urzekło w Pop!ach?

Naszą pierwszą figurką był Thor z “Thor: Ragnarok”, bo film był tak dobry, że aż chciało się postawić gościa na półce. A w Popach urzeka mnie przede wszystkim to jak minimalistyczne są te figurki - mają bardzo konkretny styl, więc poszczególne modele odróżniają niuanse, a jednocześnie trzeba zachować jakieś podobieństwo względem realnej postaci filmowej/komiskowej/growej. To troszkę jak ludziki z LEGO, które też z czasem zrobiły furorę jako kolekcjonerskie gadżety. Twórcy mają małe możliwości manewru, to włącza się kreatywność.

Filmowe graale kolekcjonerskie i figurkowe

Niby minimalistyczne, a potrafią mieć tak wiele detali! Jak wiele figurek posiadacie?

Niedługo będzie już niemal 50.

Zbieracie całe serie figurek, nawiązujących do danego uniwersum czy raczej ulubione postacie?

Funko mają dla nas dwie funkcje - jedną jest wspomniane gadżeciarstwo i chęć posiadania ulubionych postaci w takiej formie, a drugą zwyczajna chęć ozdobienia kadru danej recenzji. Tak żeby było tematycznie i atrakcyjnie wizualnie. Zbieramy więc głównie parami (duetami), na potrzeby konkretnego materiału. Czasem jednak staramy się zebrać nieco więcej z danej serii, np. Star Wars.

Macie jakieś inne gadżety od Funko?

Nie wiem czy to się liczy, ale mamy takie mini-funko, w stylu breloków. Z Harry’ego Pottera. Bo czemu nie.

Jak najbardziej się liczy! Która figurka skradła Twoje serce?

Uwielbiam Jacka Torrence’a z Lśnienia, oraz bohaterów La La Land, ale chyba najładniej wykonanymi figurkami z całej naszej kolekcji jest Dżin z Aladyna oraz Mufasa z Króla Lwa. Przepiękne figurki i co ciekawe, mało w nich “funko”.

Zdecydowanie wyjmujecie figurki z pudełek, jednak co robicie z tymi kartonikami-wyrzucacie czy zostawiacie gdzieś daleko ukryte w szafie?

Powiem tak. Gdybym miał własny dom, dwa piętra, trzy kociaki i psa o imieniu “Pongo”, chętnie składowałbym wszystkie pudełka w tajemnym pokoju, do którego wchodziłoby się przez szafę. Ale nie mam. W dodatku przeprowadziliśmy się z Krakowa do Łodzi, więc należało podjąć trudną decyzję o pozbyciu się pudełek. Ułożyliśmy z nich sporą wieżę na osiedlu, może ktoś się ucieszył ze znaleziska. Pudełka nowych figurek stoją na szafie i dopóki nie ustalimy co z nimi zrobić, będą tak sobie stały.

Co sądzisz o scenkach od Funko? (seria Pop! Vinyl Movie Moments)

Mamy dwie scenki, jedną z Aladyna, drugą ze Stranger Things. Jak dla mnie super, szczególnie w kontekście tła do materiałów, ale i do gablotki się nadają.

Czy zdarzyła się taka sytuacja, że zobaczyliście jakiegoś Pop!a i stwierdziliście: Wow! Musimy go mieć! Czy coś w tym stylu?

Jak tylko pojawił się Elton John i Freddie Mercury to zerwaliśmy się z łóżka i poszło zamówienie :D Są po prostu rzeczy, które kochamy bardziej niż inne, więc te rzeczy muszą mieć swoją wersję Funko. Czekam na ekipę Queer Eye!

Czy chcielibyście zobaczyć jakieś Pop!owe wydanie danej postaci np. z filmu, lecz jeszcze takowe nie zostało wyprodukowane?

Queer Eye! Ale też Indiana Jones i Nathan Drake - przydałaby się jakaś reedycja, bo ciężko je dorwać w sieci.

Czym jest dla Ciebie kolekcjonerstwo? Czy polecasz innym ludziom kolekcjonowanie Pop!ów?

Kolekcjonerstwo to dla mnie taka chęć otaczania się przedmiotami, które mają konkretną emocjonalną wartość. Tak jak wzory na tshirtach, które podkreślają nasze zainteresowania, tak figurki są wzorami dla mieszkania czy pokoju. Oczywiście, że polecam kolekcjonować! Ale ostrzegam też przed uzależnieniem. Bo przecież jeden członek drużyny pierścienia, to nie cała drużyna. A sam jeden osobnik pierścienia nie doniesie...

I takim radosnym ostrzeżeniem dla przyszłych kolekcjonerów zakończymy wywiad z Dawidem Adamkiem. Koniecznie wpadnijcie na kanał Sfilmowani, zapoznajcie się z materiałami video i subskrybujcie! Do zobaczenia w kolejnym wywiadzie, który pojawi się już niebawem!

Komentarze (3)

Kocham Wasz kanał! Oglądam każdy materiał, a kiedyś pół dnia nadrabiałam zaległości! 😜

W końcu dowiedziałam się ile macie popów, intrygowało mnie to przy okazji oglądania każdego nagrania. :D Jeśli szukacie Nathana warto sprawdzić popculthe, dorwałam tam swojego jakiś czas temu. Macie gdzieś może zdjęcie Waszej kolekcji?

Zdjęcia niestety nie mamy, ale być może zrobimy coś zbiorczego na święta :D Dzięki za tip z Nathanem <3

Bogata oferta

Jesteśmy najszybciej rozwijającym się sklepem specjalizującym się w figurkach firmy Funko w Polsce. Zaufało nam tysiące klientów.

Najlepsze zdjęcia społeczności

Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności
Najlepsze zdjęcie społęczności

Przejrzyj również inne sekcje produktów

Oferta sklepu jest sukcesywnie powiększana.

Subskrybuj newsletter

Wysyłamy maksymalnie 2 wiadomości w miesiącu.